Sąd biblijny (Bet Din) we wspólnocie chrześcijańskiej

Krzysztof Majdyło

Czy śmie ktoś z was, mając sprawę z drugim, procesować się przed niesprawiedliwymi, zamiast przed świętymi? Czy nie wiecie, że świeci świat sądzić będą? A jeśli wy świat sądzić będziecie, to czyż jesteście niegodni osadzać sprawy pomniejsze? Czy nie wiecie, że aniołów sądzić będziemy? Cóż dopiero zwykłe sprawy życiowe? Jeśli macie do osądzenia zwykłe sprawy życiowe, to czemu powołujecie na sędziów, tych którzy w zborze się nie liczą? Mówię to, aby was zawstydzić. Czyż nie ma między wami ani jednego mądrego, który może być rozjemcą miedzy braćmi swymi? Tymczasem procesuje się brat z bratem i to przed niewiernymi! W ogóle, już to przynosi wam ujmę, że się z sobą procesujecie. Czemu raczej krzywdy nie cierpicie? Czemu raczej szkody nie ponosicie? Tymczasem wy sami krzywdzicie i szkodę wyrządzacie, i to braciom. (1 Kor. 6:1-8)

Wstęp

Kilka lat temu nie byłem świadomy, że temat sądu biblijnego (hebr. Bet Din dosł. Dom sądu) może mieć znaczenie w czasach nowotestamentowych dla wspólnot chrześcijańskich. Tak na prawdę nic nie wiedziałem na ten temat. Zmianę w moim myśleniu spowodował przeczytany kiedyś artykuł w magazynie „Morning Star”. Autor, nawrócony Żyd należał do rodziny, w której mężczyźni od pokoleń byli sędziami w sądach rabinicznych. Opisywał, jakie przepisy sądownicze złamano podczas sądu Jezusa. Wyraził też przekonanie, że w miarę wzrostu dojrzałości kościoła rozwinie się w nim sądownictwo, które dbając o sprawiedliwość miedzy braćmi wprowadzi pokój do wspólnot chrześcijańskich.

Fundamentem Bożego tronu – Bożych rządów jest sprawiedliwość (Iz. 9:6). Nie zobaczymy w naszych wspólnotach w pełni Królestwa Bożego, jeśli nie zostanie w nich ustanowiona sprawiedliwość. Pismo Święte uczy, że pokój i poczucie bezpieczeństwa zależy od sprawiedliwości (Iz. 32:17). W Kościele nie będzie Bożego pokoju – szalom, a wierzący nie będą się czuli bezpiecznie, jeśli sprawiedliwość nie powróci na właściwe miejsce.

Znaczenie umowy

Zanim dotknę temat sądownictwa powiem kilka słów na temat umowy pomiędzy wierzącymi ludźmi. To właśnie złamanie pewnej pisanej lub niepisanej umowy, będzie przedmiotem pracy sędziów.

Nie nadużywaj imienia Pana, Boga twojego, gdyż Pan nie zostawi bez kary tego, kto nadużywa imienia jego. (II Mojżeszowa 20:7)

Dosłownie ten werset mówi: Nie przysięgaj na imię Pana. Pierwotnym sensem tego przykazania było chronienie przysięgi pośród Bożego ludu. Bóg sam swoją reputacją, powagą swojego imienia gwarantuje przestrzeganie każdej przysięgi pośród ludu przymierza. Przysięga przybiera formę umowy lub kontraktu począwszy od ślubowania małżeńskiego, poprzez relacje pomiędzy wierzącymi a skończywszy na biznesie. Pośród chrześcijan sam Bóg gwarantuje każdą umowę. To powinno dać nam poczucie bezpieczeństwa, że inny wierzący nigdy nas nie oszuka, bo Bóg ‚nie zostawi tego bez kary’.

Psalm 82

Podaje się, że ten psalm powstał w czasach króla judzkiego Jehoszafata (to imię znaczy Jahweh jest sędzią). Tradycja mówi, że po swojej klęsce z królem Aramu i niefortunnym przymierzu z Achabem, złym królem Izraela Jehoszfat postanowił odbudować swoje królestwo. Podstawową kwestia w tej reformie było odnowienie sądownictwa i tego dotyczy właśnie ten psalm.

1. Psalm Asafowy. Bóg wstaje w zgromadzeniu Bożym, Pośród bogów sprawuje sąd.
2. Jak długo sądzic będziecie niesprawiedliwie i stawać po stronie bezbożnych? Sela
3. Bierzcie w obronę biedaka i sierotę, ubogiemu i potrzebującemu wymierzajcie sprawiedliwość!
4. Ratujcie biedaka i nędzarza, wyrwijcie go z ręki bezbożnych!
5. Lecz oni nic nie wiedzą i nic nie pojmują, w ciemności postępują, chwieją się wszystkie posady ziemi.
6. Rzekłem: Wyście bogami i wszyscy jesteście synami Najwyższego,
7. Lecz jak ludzie pomrzecie i upadniecie jak każdy książę.
8. Powstań, Boże, osądź ziemię! Ty bowiem jesteś dziedzicznym panem wszystkich narodów.

Użyte słowo elohimbóg w stwierdzeniach „w zgromadzeniu Bożym” czy „pośród bogów” może być tłumaczone też jako sędzia (odsyłam zszokowanych tą tezą do słowników biblijnych). Kontekst wskazuje na zasadność takiego tłumaczenie. Jacy elohim mieliby sądzić (w. 2), brać w obronę biedaka i sierotę (w. 3) czy ratować biedaka (w. 4), a w końcu umrzeć jak ludzie (w. 7)? Chodzi o sędziów pośród Izraela. Wszystkie tłumaczenia i komentarze żydowskie są jednomyślne w tej kwestii.

Nazywając sędziów elohim, synami Najwyższego (w. 6), czy w w. 7  książętami Bóg pokazuje wagę i godność sądu. Tradycyjna interpretacja w. 1 mówiła, że Boża obecność (Szekina) zstępuje, gdy zbiera się sprawiedliwy sąd i opuszcza Izrael, gdy brakuje sprawiedliwych sądów.

Gdy brakuje sprawiedliwego sądu ‚chwieją się wszystkie posady ziemi’. Komentatorzy żydowscy pisali, że gdy ludzie nie przestrzegają zasad sprawiedliwości, wówczas żywioły świata też nie przestrzegają danych im granic, co skutkuje kataklizmami. Na pewno możemy stwierdzić z tego wersetu, że jeśli w narodzie brakuje sprawiedliwego sądu fundamenty tego narodu się chwieją. Jeśli we wspólnocie chrześcijańskiej brakuje przestrzegania sprawiedliwości, wówczas fundamenty tej wspólnoty się chwieją. Może wiele ‘kataklizmów’ w naszych wspólnotach wydarza się, ponieważ brakuje nam biblijnych, sprawiedliwych sądów.

Ustanowienie sądów

We wszystkich twoich miejscowościach, które da ci Pan, Bóg twój, ustanowisz sobie sędziów i nadzorców dla każdego plemienia, aby sprawiedliwie sądzić lud. Nie będziesz naginał prawa, nie będziesz stronniczy, nie będziesz brał łapówki, gdyż łapówka zaślepia oczy mądrych i zniekształca sprawy tych, którzy mają słuszność. O sprawiedliwość, li tylko o sprawiedliwość będziesz zabiegał, abyś zachował Zycie i utrzymał w posiadaniu ziemię, którą ci da Pan, Bóg twój. (V Mojżeszowa 16:18- 20)

Bóg rozkazał, aby w każdej miejscowości zdobytej przez lud przymierza ustanowić sąd. Długie życie ludzi i utrzymanie zdobytej ziemi zależały od tego (w. 20).

Ciekawe jest, że apostoł Paweł, który dokładnie znał przepisy dotyczące Bet Din i sam należał do Sanhedrynu (Sądu Najwyższego w Izraelu) wprowadza obowiązek ustanawiania sędziów w powstających wspólnotach chrześcijańskich. Starotestamentowe przepisy znajdują nowotestamentowe zastosowanie.

W 1 Kor 6:2-6 Paweł uczy, że konflikty pomiędzy chrześcijanami powinny być rozstrzygane przez ludzi wierzących, którzy są mądrzy i ‚liczą się w zborze’, czyli są szanowani we wspólnocie chrześcijańskiej. Paweł uczy, że już to, że są konflikty, których chrześcijanie nie potrafią sami rozwiązać idąc na ustępstwa (w. 7) jest ujmą. Jednak jest dodatkowym wstydem gdy chrześcijanie, aby rozwiązywać konflikty idą przed świeckie sądy. We wspólnocie powinni być szanowani, mądrzy wierzący znający Boże Słowo i mogący rozstrzygać sprawy życiowe. Chodzi tu o sprawy związane z normalnym życiem (a nie tylko tematy duchowe) np: sprawy dotyczące relacji, pracy, biznesu, pieniędzy itd.)

Święć się Imię Twoje

Nie będziecie bezcześcić świętego imienia mojego, abym był uświęcony pośród synów izraelskich; Jam jest Pan, który was uświęcam. (III Mojżeszowa 22:32)

Z tego wersetu pochodzi termin ‚święcenie Bożego Imienia’ (hebr. Kiddusz Ha Szem). Termin ten oznacza dbanie o reputację Boga nawet za cenę własnego męczeństwa szczególnie przed ludźmi niewierzącymi. (Jak często modląc się modlitwą Pańską i mówiąc słowa „święć się Imię Twoje” nie zdawaliśmy sobie sprawę, że właśnie zgodziliśmy się na śmierć dla sprawy Bożej?) Właśnie ze wzglądu na reputację Boga i zbawienie niewierzących chrześcijanie powinni załatwiać swoje sprawy wewnątrz wspólnoty. Ponieważ sąd kościelny w przeciwieństwie do świeckiego nie dysponuje środkami przymusu (policja i więzienie), jest to sąd honorowy, obowiązujący tylko tych, którzy się na niego zgadzają. Sąd biblijny jest tylko dla wierzących, dla których Pismo Święte jest najwyższym i obowiązującym autorytetem.

Cechy sędziów

  • Sędziowie powinni być grupą. Jedna osoba nie może sądzić. Tylko Bóg sądzi w pojedynkę. Ludzie ponieważ są niedoskonali, muszą sądzić jako grupa. W Izraelu podstawowy sąd, który był w każdej z miejscowości składał się z 3 osób, następnie istniały sądy dla całych plemion i regionów, które były 23 osobowe. Z kolei sąd najwyższy w Izraelu – Sanhedryn był 70- lub 71- osobowy. Warto tu dodać, że sędziowie siadali w bramach miast. Byli jakby duchowymi wartownikami miasta. Czuwali poprzez ustanowienie sprawiedliwości, aby nic niesprawiedliwego nie do miasta powodując jego zniszczenia. Warto przez ten pryzmat spojrzeć na potrzebę sędziów we wspólnotach chrześcijańskich.

    Nie bądźcie stronniczy w sadzie, wysłuchujcie jednakowo małego i wielkiego, nie lękajcie się nikogo, gdyż sąd należy do Boga; sprawy zaś, które będą dla was zbyt trudne, mnie przedkładajcie, a ja się nimi zajmę. (V Mojżeszowa 1:17)

  • Sędziowie nie powinni być stronniczy. Sędziowie nie powinni być w zależności od tych, których sądzą (wspólne interesy, relacje rodzinne, pieniądze) Nie powinni mieć z góry powziętego wyroku. Istniał zakaz przyjmowania łapówek (nawet słownych tj. pochwał). Innymi słowy sędziowie powinni dbać o to, aby nic nie wpłynęło na ich bezstronność. Ponieważ po cytowanym wcześniej fragmencie, który przestrzegał przed łapówkami (V Mojżeszowa 16:18- 20) istniał bezpośrednio zakaz sadzenia pogańskich gajów i stawiania bałwochwalczych posągów (w. 21-22) Mówiono, że ustanowienie stronniczego sędziego to jak ustanowienie bałwochwalczego posągu w Izraelu!
  • Sędziowie nie mogą się lękać. (V Moj. 1:17) Strach przed człowiekiem mógłby wpłynąć na werdykt. Sąd musi być w stanie wydawać wyroki, nawet takie, które trudno będzie ludziom przyjąć. Sąd musi się bać raczej Boga niż ludzi. Stwierdzenie ‘sąd należy do Boga’, że sam Bóg przejawi się w wyroku i będzie chronił sędziów, przed zemsta i słowem ludzi.

    Bogu (elohim tzn. sędziemu) nie bluźnij, a księciu ludu swego nie złorzecz. (II Mojżeszowa 22:28)

  • Sędziowie byli chronieni. Żydowskie tłumaczenia tego wersetu mówią, że nie wolno okazywać braku szacunku sędziemu. Kontekst tego wersetu to sprawy prawne. Wydaje się, że apostoł Paweł, gdy stał przed sędziami i cytował II Mojżeszową 22:28 w ten sposób rozumiał ten werset (Dz. Ap. 23:5). Nie wolno lekceważyć sędziego, czy okazać mu brak respektu. Ten zapis miał pomóc sędziom nie bać się człowieka. Gdy wierzący człowiek pełni funkcję sędziego reprezentuje Boga i nie można się do niego odnosić pogardliwie.
  • Sędziowie musza znać Boga i Jego Słowo. Sędziwie nie musza być ekspertami w wielu dziedzinach. Musza być jednak ekspertami w sprawach duchowych, w Słowie. Tą zasadę zaczerpnięto ze stwierdzenia ze stwierdzenia ‘Sąd należy do Boga’. W sądach chrześcijańskich musimy pamiętać, że sąd należy do Boga a nie do świeckiego prawa. Nie jest aż tak ważne naśladowanie sądów świeckich, co naśladowanie standardów biblijnych.
  • To sędziowie mogli iść ze sprawą zbyt trudna do sądu wyższej instancji (V Moj. 1:16-17). Takiego prawa nie miały dwie strony konfliktu. Taki zapis chronił niezawisłość sądu. Z tego tez wypływał wielki szacunek dla sądów. Uważano, że sąd sędziów z małej miejscowości ma taką sama rangę jakby to np. sam Mojżesz w nim zasiadał.

Zasady sądu

  • (II Moj. 23:1) Domniemanie niewinności. Nikt nie może rozgłaszać swojej opinii zanim nie będzie postawiony werdykt. Zanim sąd nie rozstrzygnie, nie wiemy, która wieść jest fałszywa. Aby plotka nie zniszczyła prawdy, żadna strona konfliktu nie może rozgłaszać swojej wersji wydarzeń. Rabini wyciągali z tego wersetu też zrozumienie, że nie wysłuchuje się racji jednej strony bez obecności drugiej strony.
    • w. 2 Większość nie musi mieć racji. Sędziowie muszą mieć odwagę wydać werdykt sprzeczny z opinia ogółu.
    • w. 3 Nie popieraj ubogiego. To jest ciekawy zapis. Mówi on, że odczuwanie litości, nie może zasłonić prawdy. Nie może być takiego myślenia: ‚On i tak cierpi krzywdę. Nie możemy go ukarać’. Nawet współczucie wobec ubogiego nie powinno zaciemniać sprawiedliwości!
  • Przed sądem każdy jest równy. Należy wysłuchać jednakowo małego i wielkiego. Jeśli prawują się człowiek dobry i człowiek zły, ale w tej konkretnej sprawie racja jest po stronie złego, sąd musi to uznać. Czyjeś wcześniejsze zasługi, albo wcześniejsze przestępstwa nie mogą wpływać na werdykt w danej sprawie.
  • (V Moj. 13:15) Dokładne śledztwo. Wszystkie potrzebne dowody.

    Niech nie występuje jeden tylko świadek przeciwko komukolwiek w sprawie wszelkiego przewinienia i grzechu, jakie tamten popełnił. Na podstawie zeznania dwóch świadków lub na podstawie zeznania trzech świadków rozstrzygnie się sprawę. (V Mojżeszowa 19:15)

  • Wiarygodne świadectwo. Potrzebne jest zeznanie dwóch lub trzech świadków. Pojedynczy świadek lub dowód nie wystarczy.
    • Co z fałszywym świadkiem? (V Moj. 19:18-19) Te wersety mówiły, że kara dla fałszywego świadka, była taka jakiej domagał się na tym, kogo obwiniał. Innymi słowy ten, kto fałszywie zeznawał w sprawie, w której groziła kara śmierci, powinien zostać zabity. Myślę, że z tej przyczyny ci, którzy przyprowadzili cudzołożnicę przed Jezusa, wycofali się i odeszli. Bądźmy bardzo ostrożni, abyśmy nigdy nie składali fałszywego świadectwa przeciwko bratu.

      I przyjdziesz do kapłana, Lewitów i do sędziego, który będzie wtedy urzędował, i zapytasz się a oni ogłoszą ci wyrok zgodnie z prawem, a ty postąpisz zgodnie z wyrokiem, jaki ci ogłoszą z miejsca, które wybrał Pan, i starannie wykonasz wszystko tak, jak cie pouczą. Postąpisz zgodnie z pouczeniem, jak cię pouczą, i zgodnie prawem, jak oni orzekną. Nie odstąpisz od wyroku, jaki ci oznajmili, ani w prawo, ani w lewo. A jeśli ktoś w zuchwalstwie swoim nie usłucha kapłana, będącego tam na służbie u Pana, Boga twego, lub sędziego, to ten człowiek poniesie śmierć ,i wyplenisz to zło z Izraela. I usłyszy o tym cały lud, i będzie się bał ,i już zuchwale nie postąpi. (V Mojżeszowa 17:9-13)

  • Wyrok jest wiążący. Ten zapis podkreślał autorytet sądu. Nie przestrzeganie wyroków sądu nazwane jest złem, które ma być usunięte spośród ludu przymierza. W dzisiejszych czasach, gdy wspólnoty chrześcijańskie nie maja władzy wykonawczej takiej jak policja (i dobrze?) cała wspólnota powinna czuć się zobligowana do przestrzegania postanowień sądu. Strony konfliktu same wykluczają się ze społeczności, jeśli nie przestrzegają postanowień sądu.

Wydaje mi się, że zagadnienie jest ważne. Sam fakt, że temat się pojawia świadczy, że wkraczamy w większą dojrzałość. Oczywiście jest wiele pytań i dylematów. Mam nadzieję, że ten artykuł wzbudzi jakąś dyskusję i spowoduje nowe odkrycia. Kiedy wspólnota chrześcijańska powstaje, zajmuje się głównie tematem zbawienia i rzeczami, które nazwalibyśmy duchowymi. Kiedy wspólnota wzrasta i rozwija się, pojawia się coraz więcej kwestii związanych z tym, co apostoł Paweł nazywa zwykłymi sprawami życiowymi. Chrześcijanie zaczynają wiązać się relacjami biznesowymi. W kwestie wchodzą pieniądze i umowy. (Zresztą pieniądze często są najlepszym sprawdzianem duchowości. Judasz na długo zanim zdradził Pana, defraudował fundusze.) I wyzwaniem i testem dojrzałości dla wspólnoty jest to, czy potrafi się ona zająć też tymi sprawami. Schowanie pewnych kwestii ‚pod dywan’, nie rozwiąże problemu, ale go spotęguje. Zamykanie oczu przez liderów i udawanie, że problem nie istnieje może doprowadzić nawet do zniszczenia wspólnoty. Wiem, że podejmowanie decyzji w tych trudnych kwestiach może spowodować, że ze wspólnoty mogą odejść pewni ludzie. Odejście nawet jednej owcy nie jest nigdy celem pasterza, jednak od odejścia jednej osoby ważniejsze jest to, aby w wspólnocie panowało bezpieczeństwo i pokój-szalom. Źle jest stracić człowieka, ale jeszcze gorzej obecność Boga. Pamiętajmy, że Boży tron opiera się na pokoju i sprawiedliwości.