Trud miłości

Krzysztof Majdyło
To, co umacnia i ustanawia cię w pozycji króla w świecie duchowym, to miłość i wiara. To, co dodaje ci duchowego autorytetu („umacnia twój tron”) to okazywanie dobroci.

Miłość i wierność [wiara] strzegą króla, a swój tron umacnia on dobrocią (Przyp. 20:28)

Jezus, Król królów posadził cię na tronie po swojej prawicy w niebie i uczynił ciebie królem. Jeśli chcesz żyć jak król, być postrzegany jako król i nie stracić tej pozycji, musisz nauczyć się okazywać miłość. Poniżej przyjrzymy się kilku praktycznym aspektom miłości.

A nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym jesteście zapieczętowani na dzień odkupienia. Wszelka gorycz i zapalczywość, i gniew, i krzyk, i złorzeczenie niech będą usunięte spośród was wraz z wszelką złością. Bądźcie jedni dla drugich uprzejmi, serdeczni, odpuszczając sobie wzajemnie, jak i wam Bóg odpuścił w Chrystusie. Bądźcie więc naśladowcami Boga jako dzieci umiłowane, I chodźcie w miłości, jak i Chrystus umiłował was i siebie samego wydał za nas jako dar i ofiarę Bogu ku miłej wonności. (Ef. 4:30-33;5:1)

Naśladowanie Boga, zgodnie z tymi wersetami, polega na chodzeniu w miłości. Bez chodzenia w miłości, czyli życia nacechowanego miłością nie naśladujesz Boga. Zobaczmy cechy tej miłości. 32. werset mówi o uprzejmości, czyli łagodności. Łagodność oznacza delikatny dotyk. Musisz być jak delikatny dotyk dla życia innych. Serdeczni oznacza współczujący. Dalej mowa jest o przebaczeniu. Miłość przebacza. Egoizm chowa nieprzebaczenie i urazę. Przebaczenie jest decyzją, a nie uczuciem. Najpierw w posłuszeństwie Słowu przebaczam, bo Bóg mi przebaczył, a potem mogę to odczuć. Ponieważ mam w sobie nieograniczoną Bożą miłość, mam więc nieograniczony potencjał do przebaczenia nawet strasznych krzywd. Ponieważ „miłość-agape nie ustaje” (1 Kor. 13:8), dlatego moje przebaczenie się nie kończy. Nie mogę powiedzieć „tego już nie wybaczę”. Z jednej strony brak przebaczenia zasmuca Ducha Bożego w tobie i nie pozwala Mu na działanie (Ef. 4:30), a z drugiej brak przebaczenia daje demonom legalne prawo do dręczenia ciebie i zadawania ci bólu (Mat. 18:32 w kontekście). Miłość jest wtedy, gdy oddajesz się jako „dar i ofiarę” dla dobra innej osoby (Ef. 5:2). Miłość polega zawsze na daniu czegoś i złożeniu jakiejś ofiary. Miłość nie jest tania. Miłość kosztuje. Poświęcasz swój czas, swój wysiłek, swój komfort, czasem czas na przyjemności, odpoczynek czy hobby. To jest miłość. Poświęcasz czas dla żony, bo ją kochasz. Zmieniasz swoje priorytety, aby być z dziećmi, bo je kochasz. Poświęcasz się dla osoby niewierzącej, bo chcesz jej zbawienia. Służysz ofiarnie w kościele, bo go kochasz. Jeśli tam nie ma daru i ofiary to nie jest miłość.

1 Tes. 1:3 mówi o trudzie miłości. Miłość ma swój trud. Miłość nie jest komfortem. Często zanim w miłości pojawi się „miła wonność” (Ef. 5:2), najpierw jest trud, znój i ofiara. Dlatego bez trudu miłości nie zbudujesz ani małżeństwa, ani przyjaźni, ani nie wychowasz dzieci, ani nie uratujesz życia grzesznika, ani nie przyczynisz się do budowania swojego kościoła. Pokaż mi jak wielki jest twój trud, a ja zobaczę jak wielka jest twoja miłość.

Dlatego proszę was, abyście postanowili okazać mu miłość. (2 Kor 2:8)

Nie wystarczy, że miłość jest w tobie, musisz ją okazać. Jeśli będziesz czekał, aż miłość sama się okaże, nigdy nie doczekasz się. Ten werset mówi, że mamy podjąć decyzję, aby okazać miłość. Masz w sobie Bożą miłość – potężny potencjał do zmiany świata. Wyzwól go z siebie poprzez decyzję. Zdecyduj jak będziesz okazywał miłość swojej rodzinie czy ludziom w kościele. „Ale to będzie nieszczere” – może ktoś powiedzieć. Miłość nie jest uczuciem, ale poświęceniem się. Nie musisz jej czuć, aby ją okazać. Biblia nigdy nie nakazuje ‚odczuwaj miłość!’, ale mówi ‚kochaj!’ Mocna decyzja o okazywaniu miłości zniszczy diabelską skorupę obojętności, która jest na tobie.

Emocje są zmienne. Miłość jest trwała, bo miłość nigdy nie ustaje. Miłość-agape da mocny fundament każdej relacji, czy małżeńskiej, czy przyjaźni, czy relacjom w kościele. Twoja żona może straci figurę po urodzeniu któregoś dziecka, może okaże się, że twój przyjaciel ma wady, zobaczysz jakieś braki w swoim kościele, ale jeśli tam jest miłość, to te niedoskonałości nie zniszczą waszych relacji.

I baczmy jedni na drugich w celu pobudzenia się do miłości i dobrych uczynków, uczynków, uczynków, uczynków, Nie opuszczając wspólnych zebrań naszych, jak to jest u niektórych w zwyczaju, lecz dodając sobie otuchy, a to tym bardziej, im lepiej widzicie, że się ten dzień przybliża. (Hebr. 10:24-25)

Czy wiesz, że przed Bogiem jesteś odpowiedzialny za pobudzanie innych ludzi w kościele do miłości i do dobrych uczynków? Jak pobudzić kogoś do miłości? Okazując samemu miłość. Chcesz pobudzić swoją żonę do miłości? Okaż jej miłość. Chcesz pobudzić ludzi z kościoła do miłości. Okaż im miłość. Nie mów, że w kościele nie ma miłości. Jeśli jej nie ma to znaczy, że ty zawiodłeś w pobudzaniu innych do miłości. Pobudzaj do miłości i stwórz kulturę miłości. Ten werset mówi ‚baczcie jedni na drugich’ tzn. badajcie jedni drugich jak można okazać sobie miłość. Gdy myślisz o ludziach w kościele zastanów się jak im okazać miłość, np. do kogo zadzwonić, z kim się spotkać, kogo zaprosić na obiad, komu dać prezent, z kim się pomodlić itd. Nie opuszczaj nabożeństw, ale weź na siebie odpowiedzialność za innych okazując im miłość i dodając otuchy.

Jeśli jednak wypełniacie zgodnie z Pismem królewskie przykazanie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego, dobrze czynicie. Lecz jeśli czynicie różnicę między osobami, popełniacie grzech i jesteście uznani przez zakon za przestępców. (Jak. 2:8-9)

Apostoł Jakub nazywa przykazanie miłości królewskim przykazaniem, przykazaniem dla królów. Gdy żyję miłością, jestem królem. Gdy żyję bez miłości, jestem nikim. Jakub opisuje we wcześniejszych wersetach sytuację człowieka, który pojawia się pierwszy raz na spotkaniu kościoła i zostaje zlekceważony. Taka postawa jest nazwana łamaniem przykazania miłości. Nasza miłość okazuje się po tym, jak traktujemy ludzi, którzy są gościnnie na nabożeństwach, ludzi którzy robią pierwsze kroki w wierze. Król okazuje miłość i nie lekceważy innego człowieka.

Lepsza jest jawna nagana, niż nieszczera miłość. Razy przyjaciela są oznaką wierności, pocałunki wroga są zwodnicze. (Przyp 27;5-6)

Dzieci, miłujmy nie słowem ani językiem, lecz czynem i prawdą. (I Jan 3:18)

Lecz abyśmy, będąc szczerymi [mówiąc prawdę] w miłości, wzrastali pod każdym względem w niego, który jest Głową, w Chrystusa, (Ef. 4:15)

Miłość mówi prawdę. Miłość nie jest ślepa na prawdę. Miłość mówi prawdę nie dla samego mówienia prawdy, ale dlatego, że prawda zbawia i uwalnia. Miłość przejawia się jako jawna nagana. Tolerancja grzechu w życiu bliskiej osoby to ‚pocałunek wroga’. Zastanów się. Być może myślałeś, że jesteś czyimś przyjacielem, a Bóg mówi, że jesteś zwodzicielem i wrogiem dla tej osoby. Jeśli nie korygujesz dziecka, jesteś jego wrogiem. Jeśli starsi nie napominają kościoła do świętości są wrogami kościoła (1 Tes. 5:12). Gdy pastor ciebie karci, nie robi tego dlatego, że czerpie satysfakcję z wyżywania się nad tobą, ale dlatego, że ciebie kocha. Są to razy przyjaciela i oznaka wierności. Prawdopodobnie zanim powiedział ci prawdę, spędził sporo czasu na modlitwie.

Kolejna ważna uwaga. To miłość mówi prawdę i tylko miłość ma do tego prawo. Jeśli to coś innego niż miłość ma w tobie ochotę na mówienie (duma, legalizm, chęć wyżycia się, poniżenia kogoś…), to niech się zamknie. Tylko miłość ma prawo do mówienia prawdy.

Wzywamy was też, bracia, napominajcie niesfornych, pocieszajcie bojaźliwych, podtrzymujcie słabych, bądźcie wielkoduszni wobec wszystkich. (1 Tes. 5:14)

W miłości musi być też mądrość, jak się przejawić w różnych sytuacjach. Człowiek niesforny (zbuntowany) wymaga napomnienia. To będzie okazaniem mu miłości. Bojaźliwy pocieszenia, a słaby podtrzymania. To będą odpowiednie sposoby na okazanie miłości. Nie możesz podtrzymywać niesfornego ani napominać słabego. Są sytuacje, w których mówienie komuś ‚módl się!!!’ będzie nie na miejscu, bo to ty masz się o niego pomodlić – podtrzymać słabego. A są sytuacje, w których podtrzymywanie kogoś jest nie na miejscu, bo utwierdzi kogoś tylko w grzechu – „niesfornych napominajcie”. Jeśli dziecko zrobiło coś źle, oceń dlaczego tak zrobiło. Jeśli był to przejaw świadomego buntu, potrzebne będzie lanie. Jeśli dziecko po prostu nie poradziło sobie, wymaga przytulenia. I jedno, i drugie jest przejawieniem miłości. Musisz mądrze przejawiać miłość. Nie zrobienie niczego to egoizm.

Nie chodzi o to, żebyś miłość czuł. Miłość musisz okazywać. Podejmij trud miłości. Zabezpiecz swoją duchową pozycję jako króla i umocnij swój autorytet poprzez mądre okazywanie miłości.