Odkopcie studnie

Krzysztof Majdyło
Ostatnio, gdy modliliśmy się o Gdańsk poczułem, że Duch Święty mówi: Odkopcie mi studnie. Następnie podczas dalszej modlitwy zrozumieliśmy, że nasz kościół jest studnią i że mamy się dokopać do wód duchowego przebudzenia, które Bóg ma dla Trójmiasta. To objawienie wyraźnie koresponduje z wersetem z 1 Moj. 26:18:

Izaak odkopał studnie, wykopane w czasach Abrahama, ojca jego, które Filistyni zasypali po śmierci Abrahama, i nadał im te same nazwy, jakie nadał im ojciec jego.

Ten werset mówi, że studnie Abrahama (ojca, poprzedniego pokolenia) zostały zakopane przez Filistyńczyków (nieprzyjaciół, siły ciemności) i Izaak (syn, nowe pokolenie) musiał je odkopać i dać im te same nazwy. Studnia to rezultat ludzkiej pracy i trudu. Studnia dociera do wykrytej wody i wydobywa ją na powierzchnię. Kościół jest jak duchowa studnia. Ma dotrzeć do rzeczy ukrytych w Bogu, dotrzeć do duchowej wody i wydobyć je na powierzchnię, tzn. do świata fizycznego, dając ludziom zbawienie i przebudzenie. Modlitwa kościoła, poświęcenie i praca jest tym kopaniem studni.

Ponieważ Bóg powiedział o odkopywaniu studni zrozumieliśmy, że studnie już kiedyś były w naszym mieście i dawały wodę. Jakiś plan diabła zatrzymał to. Jednak Bóg się nie zmienia, ani nie zmienia się jego wola, dlatego Bóg powiedział: Odkopcie mi z powrotem studnie! On jest Alfą, ale też Omegą! Jeśli coś rozpoczyna, to też i kończy!

Wkrótce po tej modlitwie zacząłem badać materiały historyczne o Kościele Chrześcijan Wiary Ewangelicznej w Gdańsku przed II Wojną Światową. Moje zdumienie rosło.

Kościół Chrześcijan Wiary Ewangelicznej powstał w Gdańsku w 1929 r. Od samego początku był silnym ośrodkiem. Mieściła się tutaj wschodnioeuropejska misja zielonoświątkowa z centralą w Chicago. 2 marca 1930 powstał tutaj Gdański Instytut Biblijny prowadzony przez Gustawa Herberta Schmitda. Instytut działał do 1938 roku, kiedy to został siłą zamknięty przez hitlerowców. W Instytucie uczyli się Polacy, Niemcy, Węgrzy, Rumuni, Bułgarzy, Estończycy i to nie tylko z Kościołów zielonoświątkowych. W Gdańsku wydawano również pod redakcją Schmitda rosyjskojęzyczne czasopismo Primiritiel (ros. ten, który jedna). W Instytucie wykładał między innymi słynny kaznodzieja zielonoświątkowy Donald Gee, pionier kościoła zielonoświątkowego na Wyspach Brytyjskich. W Gdańsku gościł także młody Lester Surall, znany na całym świecie Boży mąż i ewangelista (odszedł do Pana w 1996 roku).

Te szczątkowe informacje dawały mi wyobrażenie o znaczeniu tego, co działo się tu przed wojną. Zobaczyłem wielokulturowy, wielonarodowościowy i wielojęzykowy kościół żyjący wizją misji niczym opisany w Dziejach Apostolskich kościól w Antiochii (Dz. Ap. 13:1-4). Zobaczyłem młodych liderów uczących się od Bożych mężów Słowa Bożego i przyjmujących moc Ducha, aby potem iść do swoich krajów i miast, aby nieść ogień przebudzenia dla chwały Jezusa! Poczułem ból tego, że ta Boża praca z nastaniem wojny została zatrzymana.

Wiem, że Bóg to, co rozpoczął, chce dokończyć. Wiem, że w Gdańsku będzie misyjny, apostolski kościół. Wiem, że będzie szkoła biblijna przygotowująca liderów do realizacji Bożego powołania i wypełniania Wielkiego Posłannictwa (Mat. 28:18-20). Wiem, że studnie zostaną odkopane i na powrót nazwane. Wiem, że nadszedł dla nas czas na zakasanie rękawów i odkopywanie studni poprzedniego pokolenia!