Co po śmierci?

Krzysztof Majdyło

Lepiej jest iść do domu żałoby, niż iść do domu wesela, bo w tamtym jest koniec każdego człowieka, i człowiek żyjący bierze to sobie do serca. (Koheleta/Kazn. 7:2)

Wielu z nas, zwłaszcza 1 listopada, zadaje sobie pytania dotyczące śmierci. Co się dzieje z tymi, którzy umierają? Co będzie ze mną? Czy śmierć to koniec? Kaznodzieja ze Starego Testamentu stwierdza, że zadawanie takich pytań daje mądrość sercu człowieka. Myślę, że można ująć to w następujący sposób: Myślenie o tym, co będzie jutro ma moc zmienić twoje życie dzisiaj.

Nadzieja zmartwychwstania

Apostoł Paweł napisał:

A nie chcemy, bracia, abyście byli w niepewności co do tych, którzy zasnęli, abyście się nie smucili, jak drudzy, którzy nie mają nadziei. (1 Tes. 4:13)

Śmierć dla człowieka wierzącego nie jest końcem. Nie jest smutkiem. Dalej apostoł dodaje:

Albowiem jak wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, tak też wierzymy, że Bóg przez Jezusa przywiedzie z nim tych, którzy zasnęli. (1 Tes. 4:14)

Nasza nadzieja, pewność zmartwychwstania wyklucza wszelkie obawy i smutek. Śmierć nie jest końcem. Chrześcijanie wierzą, że nasz Pan, Jezus po swojej śmierci zmartwychwstał i pokonał śmierć. Pismo Święte mówi:

Gdzież jest, o śmierci, zwycięstwo twoje? Gdzież jest, o śmierci, żądło twoje? (1 Kor. 15:55)

Ponieważ Jezus zwyciężył śmierć, my wierzący w Niego również zwyciężamy śmierć.

Czy ludzie niewierzący również zmartwychwstaną

I widziałem umarłych, wielkich i małych, stojących przed tronem; i księgi zostały otwarte; również inna księga, księga żywota została otwarta; i osądzeni zostali umarli na podstawie tego, co zgodnie z ich uczynkami było napisane w księgach. I wydało morze umarłych, którzy w nim się znajdowali, również śmierć i piekło wydały umarłych, którzy w nich się znajdowali, i byli osądzeni, każdy według uczynków swoich. I śmierć, i piekło zostały wrzucone do jeziora ognistego; owo jezioro ogniste, to druga śmierć. I jeżeli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został wrzucony do jeziora ognistego. (Apokalipsa/Objawienie 20:12-15)

Biblia mówi o dwóch zmartwychwstaniach. Wcześniej czytaliśmy o zmartwychwstaniu ludzi wierzących. Wersety z Apokalipsy mówią, że również ludzie nie zapisani w księdze żywota zmartwychwstaną na sąd. Niestety ponieważ nie są zapisani w księdze życia, czyli nie dostąpili zbawienia, po sądzie trafią do jeziora ognistego tzn. piekła.

Co dzieje się pomiędzy śmiercią a zmartwychwstaniem

W opowieści o bogaczu i Łazarzu (Ew. Łukasza 16:19-31) Jezus wyraził swoje przekonanie, że ludzie po śmierci nadal żyją i są świadomi tego, co się z nimi dzieje. Bogacz cierpiał od razu po śmierci męki, natomiast Łazarz zaznawał szczęścia w raju. W stanie pełnej świadomości czekają na zmartwychwstanie i sąd. Dodatkowo w tej opowieści Pan uczy, że ze śmierci nie ma powrotu i nie ma kontaktu żywych z umarłymi, oraz że człowiek potępiony nie może zmienić swojego stanu już po śmierci. Słowa Jezusa powinny przestrzec przed dążeniami do kontaktu z umarłymi. Doświadczenie uczy, że ludzie, którzy myślą, że kontaktują się z umarłymi, nawiązują kontakt ze złymi duchami, co pociąga tragiczne konsekwencje. Z drugiej strony słowa Jezusa odbierają złudną nadzieję, że o swoje zbawienie zatroszczę się po śmierci. Nie istnieje żadna możliwość rehabilitacji po śmierci. Nie istnieje stworzony w umysłach średniowiecznych myślicieli czyściec. O swoim zbawieniu muszę pomyśleć tu, w tym życiu.

Apostoł Paweł powiedział:

Albowiem dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem,” (Filip. 1:21)

W kolejnych wersetach listu do Filipian wyjaśnia, że gdy tylko umrze, spotka się z Jezusem, co jest najcudowniejsze. Mimo że zmartwychwstanie nastąpi pewnego dnia w przyszłości, wierzący doświadcza już wcześniej od razu po swojej śmierci szczęścia bycia z kochającym Bogiem. Zawarte w Nowym Testamencie opisy jak wygląda niebo teraz (np. List do Hebrajczyków 12:22-24) mówią, że są tam zbawieni ludzie, którzy razem z aniołami czczą Boga.

Podsumowując, zarówno ludzie zbawieni jak i potępieni oczekują na zwartwychwstanie w stanie pełnej świadomości. Dla jednych jest to cudowna świadomość Bożej obecności. Dla drugich jest to okropne oczekiwanie w miejscu męki na Sąd Ostateczny i na ostateczne piekło.

Piekło

W obecnych czasach wielu ludzi traktuje piekło jako zabobon. Wielu ludzi uważających się za chrześcijan w nie nie wierzy. Jednak osobą, która najwięcej mówiła, nauczała o piekle i przestrzegała przed piekłem był sam nasz Pan, Jezus Chrystus. To właśnie On wiedząc realność i potworność piekła, przyszedł na ziemię, aby nas od tego właśnie piekła zbawić. (Odsyłam do lektury Ewangelii.) Gdyby piekło nie było rzeczywistym zagrożeniem, Jezus nie musiałby iść na krzyż, aby tam cierpieć i umrzeć dla naszego zbawienia. Piekło nie zostało pierwotnie stworzone dla człowieka, ale jako miejsce kary dla Szatana i jego demonów. Gdy człowiek podobnie jak Szatan wybiera bunt przeciwko Bogu, trafia w to miejsce gdzie trafi Szatan. Piekło jest miejscem, gdzie nie ma Boga i przejawów jego dobroci. Piekło jest miejscem męki, płaczu i zgrzytania zębów. Piekło jest miejscem beznadziei. Nie ma z niego odwrotu. Piekło jest wieczne. A co najgorsze, człowiek, który do niego trafi jest tego wszystkiego świadomy.

Słowo piekło różnie i niekonsekwentnie jest tłumaczone w różnych tłumaczeniach Biblii. Do momentu zmartwychwstania człowiek potępiony przebywa w hadesie. Po zmartwychwstaniu i sądzie trafia do piekła w pełnym tego słowa znaczeniu, czyli do gehenny.

Bóg nie chce, abyś ty, drogi czytelniku, ani żaden inny człowiek trafił do hadesu i gehenny.

Kto trafi do piekła

W ogniu płomienistym, wymierzając karę tym, którzy nie znają Boga, oraz tym, którzy nie są posłuszni ewangelii Pana naszego Jezusa. Poniosą oni karę: zatracenie wieczne, oddalenie od oblicza Pana i od mocy chwały jego, (2 Tes. 1:8-9)

Do piekła trafią dwie kategorie ludzi. Po pierwsze będą to ci, którzy nie poznali Boga, ludzie niewierzący, którzy nigdy się do Boga nie nawrócili. Po drugie ludzie wierzący, którzy być może kiedyś spotkali Boga, ale postanowili być nieposłuszni Ewangelii tzn. żyć w grzechu.

Kto decyduje, czy trafię do nieba, czy do piekła

Ty sam o tym decydujesz. Nie Bóg. Bóg jest kochający. Jezus umarł dla ciebie, dla twojego zbawienia. Udowodnił swoją miłość do ciebie przelewając za ciebie swoją krew. Gdybyś Bogu zadał dziś pytanie: Czy chcesz, abym poszedł do nieba?, Bóg odpowiedziałby: Tak! Bóg pragnie twojego zbawienia ze wszystkich sił. On cię kocha i nie chce, żeby coś złego ci się przydarzyło. On chce spędzić z tobą całą wieczność. Jednak to ty masz wolną wolę. Wybór czy przyjmiesz zbawienia leży po twojej stronie.

Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię. Położyłem dziś przed tobą życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierz przeto życie, abyś żył, ty i twoje potomstwo, (Powt. Prawa/5 Moj. 30:19)

Bóg wybór życia czy śmierci, nieba czy piekła pozostawia w twojej gestii.

Jak zdobyć życie wieczne

Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota. To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny, (1 Jan. 5:12-13)

Jezus jest Życiem wiecznym. Jeśli masz Go, masz życie wieczne. Życie wieczne zaczyna się więc już tu na ziemi, gdy Jezus, Boży Syn wchodzi w twoje życie. Nie mając Jezusa, a będąc nie wiem jak dobrym, nigdy nie osiągniesz nieba. Tak naprawdę odrzucenie Jezusa to największy grzech (Ew. Jana 16:8-9).

Z cytowanych wersetów wypływa też wniosek, że życia wiecznego i tego, czy idę do nieba mogę być pewny już w tym życiu. Jan powiedział:

To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny.

Jeśli naprawdę wierzę, wiem, że mam życie wieczne! Takie twierdzenie nie jest zarozumiałością. Wynika ono z poznania Pisma Świętego.

Wiesz już, że Bóg cię kocha i chce się spotkać z tobą w niebie. Co powinieneś teraz zrobić?

Poznaj, że jesteś grzesznikiem. Przeczytaj Dziesięć Przykazań (Wyjścia/2 Moj. 20 lub Powt. Prawa/5 Moj. 5) i zbadaj swoje sumienie.

Pomyśl, że Jezus umarł za ciebie. On wziął twoje grzechy i należną tobie karę za siebie. Zrobił to z miłości do ciebie.

Pokutuj. Wyznaj Bogu swoje grzechy i to, że całe twoje życie do tej pory było daleko od Boga. Przeproś Go. Uniż się i proś o zlitowanie (Dz. Ap. 3:19).

Uznaj Jezusa za swojego Pana (List do Rzymian 10:9-10). Oddaj Mu bezwarunkowo swoje życie, swoje serce i swoją przyszłość.

Znajdź kościół, tzn. wspólnotę prawdziwych chrześcijan, dla których Pismo Święte jest najważniejszym autorytetem. Tam nauczysz się żyć życiem posłusznym Ewangelii i nie odpadniesz od Boga.

Jeśli zrobisz to szczerze, spotkasz Jezusa już w tym życiu i na wieki będziesz z Nim, czego ci gorąco życzę.