Czasze, harfy, miecze i kielnie

Krzysztof Majdyło

A gdy ją wziął, upadły przed Barankiem cztery postacie i dwudziestu czterech starców, a każdy z nich miał harfę i złotą czaszę pełną wonności; są to modlitwy świętych. I zaśpiewali nową pieśń tej treści: Godzien jesteś wziąć księgę i zdjąć jej pieczęcie, ponieważ zostałeś zabity i odkupiłeś dla Boga krwią swoją ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu, (Obj. 5:8-9)

Czasza

Powyższy fragment Księgi Objawienia pokazuje niesamowitą scenę dziejącą się w niebie. Jezus odkupił swoją krwią ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu, a teraz sięga po księgę, która tak naprawdę jest aktem własności dla całej ziemi. Wow! A wszystko to dzieje się przy czaszach i harfach. Czasze reprezentują modlitwę, natomiast harfy uwielbienie. A ponieważ wszystko ma być „jako i w niebie, tak i na ziemi”, potężne objawienie rządów Jezusa zobaczymy tutaj, na ziemi, tylko poprzedzone modlitwą i uwielbieniem. Nasze modlitwy napełniają czasze w niebie. Przez pewien czas wydaje się, że nic się nie dzieje. Aż pewnego dnia ostatnia kropla dopełnia czaszę, która przelewa się! Bóg miesza jej zawartość z ogniem i wylewa na ziemię! Przebudźmy się w naszej modlitwie. Bądźmy zdeterminowani i wytrwali.

Harfa

Harfa oznacza prorocze uwielbienie, nową pieśń. Niebo jest pełne melodii harf. Muzyka sprowadza Bożą moc (2 Król. 3:15). Oznaką pełni Ducha są pieśni (Ef 3:18-19).

Miecz

To oznacza walkę duchową. Połączenie chwały i uwielbienia z modlitwą w postawie walki, w postawie zwycięstwa.

Nie mniemajcie, że przyszedłem, przynieść pokój na ziemię; nie przyszedłem przynieść pokój, ale miecz. (Mat. 10:34)

Weźcie (…) miecz Ducha, którym jest Słowo Boże. (Efez. 6:17)

Niech w ustach ich będzie uwielbienie Boga, A miecz obosieczny w ich ręku, (Ps. 149:6)

Kielnia

Oczywiście w budowaniu kościoła Bóg oczekuje oprócz modlitwy i uwielbienia praktycznego działania. Przedmiotem reprezentującym praktyczny aspekt budowania jest kielnia.

Z tych, którzy budowali, każdy miał miecz przypasany do boku i tak budował. (…), (Nehem. 4:18)

W kościele jest potrzeba ludzi z sercem sługi, którzy oddadzą swój czas i energię. Potrzeba jest takich, którzy przyjdą i powiedzą: „Chcę coś robić. Chcę być przydatny”.

Budowanie

Rozwój kościoła to wznoszenie budowli. Paweł powiedział:

Jako mądry budowniczy położyłem fundament, a inny na nim buduje. (1 Kor. 3:10)

Dziś chce mi się powiedzieć jak Nehemiasz: „Nuże, odbudujmy mur Jeruzalemu.”

Niech każdy znajdzie swój fragment do budowy. Nie pozwól sobie na bierność. To cię zniszczy. Pasywność to broń wroga. Człowiek pasywny staje się krytyczny i zgorzkniały. Człowiek aktywny dochodzi do dojrzałości. Wiara wyraża się poprzez działanie. Nie wiem, czy jest coś takiego jak stanie w wierze. Wiem natomiast, że jest coś takiego jak poruszanie się w wierze. Abraham przez wiarę odbył podróż ze znanego w nieznane. To jest podróż wiary, bez której nigdy nie osiągniemy przeznaczenia. Gdy robimy krok wiary, Bóg odpowiada mocą. Nie ma tego kroku, nie ma mocy. Znajdź swoje miejsce w tej budowie.

Jedność

Jedność nie jest sama w sobie celem. Nie możemy czekać na pełną jedność, zanim cokolwiek zrobimy. Prawdopodobnie wtedy nigdy byśmy niczego nie zrobili. Jedność to coś, co przydarza się po drodze, gdy idziemy w jedną stronę. Jedność wydarza się, gdy działamy razem zgodnie z wizją, ze Słowem Pana.

Gdzie nie ma objawienia [wizji], tam lud się rozprzęga; […] (Przyp. 29:18)

Działajmy zgodnie z wizją, nie będziemy rozprzężeni. Chodźmy i budujmy zgodnie ze Słowem Pana, a wkrótce przydarzy się nam jedność, wkrótce spotkamy się ramię przy ramieniu, doświadczymy siły kościoła Dziejów Apostolskich.

Test

Kiedy myślę o ostatnim czasie, myślę też o nim jako o czasie testu dla nas wszystkich. Kiedyś myślałem, że testy są tylko po to, aby Bóg zobaczył, co w nas jest. Teraz postrzegam je raczej jako okazję do tego, abyśmy sami przekonali się, co tak naprawdę w nas jest. Jak przeszliśmy ten czas? Co z nas wylazło? Co myślałem? Co mówiłem? Jaka była moja postawa? Jak ten czas wpłynął na moje zaangażowanie i oddanie? Wszyscy powinniśmy postawić sobie podobne pytania. Ostatni czas może był mniej ekscytujący. Straciliśmy prędkość. Może przyszła frustracja brakiem sali. Jak te okoliczności wpłynęły na nas? Jak przeszliśmy test? Pośpieszmy się z wyciągnięciem wniosków, pokutą i zmianami. Jeśli będziesz szczery przed Bogiem, test cię umocni. Jeśli nie, test cię zabije.

Ja chcę oglądać się za siebie i zaglądać w siebie, i uczyć się mądrości.

Napełnijmy czasze! Uderzmy w lutnie! Weźmy się za miecze i kielnie!